Strona Główna Ustawodawstwo i legalizacja Nowa Zelandia może być kolejnym hotspotem dla firm konopnych i CBD

Nowa Zelandia może być kolejnym hotspotem dla firm konopnych i CBD

drzwi narkotyk

Nowa Zelandia może być kolejnym hotspotem dla firm konopnych i CBD

Nowa Zelandia będzie pierwszym krajem, który przeprowadzi referendum, aby zdecydować, czy zalegalizować sprzedaż, posiadanie i produkcję konopi. Jeśli we wrześniu opinia publiczna zagłosuje na tak, Nowa Zelandia będzie tylko jednym z niewielu miejsc, w których używanie rekreacyjnych i leczniczych konopi jest legalne.

Ostatnie sondaże wskazują na rosnące poparcie dla tego problemu, ale eksperci uważają, że będzie to ekscytujący wyścig. W międzyczasie zbliżająca się decyzja w sprawie konopi skłoniła firmy produkujące olej CBD do otwarcia się w tym kraju w oczekiwaniu na ogromne możliwości, jakie może przynieść pełna legalizacja.

Jak pokazują badania, zakaz nie powstrzymał ludzi przed dostępem do marihuany w Nowej Zelandii, jak w pozostałej części świata. W rzeczywistości popularność konopi na całym świecie jest w tej chwili bezprecedensowa.

W 2017 r., Po wyborach powszechnych, Krajowa Partia Pracy i Partia Zielonych zawarły umowę o zaufaniu i dostawach: rząd musi „przeprowadzić referendum w sprawie legalizacji osobistego użytku konopi indyjskich przed lub przeciw wyborom powszechnym w 2020 r. . ”

Chociaż wciąż nie jest jasne, w jaki sposób premier Partii Pracy Jacinda Ardern zagłosuje w referendum, wielu innych prominentnych polityków nowozelandzkich opowiedziało się za legalizacją.

Wybory parlamentarne, które odbędą się w tym samym czasie co referendum, będą miały kluczowe znaczenie dla działaczy po obu stronach, ponieważ hipotetyczny parlament z większością Partii Narodowej mógłby wstrzymać projekt ustawy. Oczekuje się, że referendum da jasny obraz nastawienia opinii publicznej do konopi, ale wybrany rząd nie byłby zobowiązany do legalizacji narkotyku w przypadku głosowania na „tak”. Projekt nadal musiałby przejść przez parlament, aby został włączony do prawa Nowej Zelandii.

Ale co by to oznaczało dla kraju, gdyby ludność i politycy wybrali konopie? Zdaniem ekspertów, kolejnym hotspotem może być Nowa Zelandia.

Witamy na światowym rynku konopi

Wśród pandemii koronawirusa, kiedy liczy się każdy cent, Nowa Zelandia może być kolejnym dużym graczem na światowym rynku konopi. Uważa się, że istnieje globalny rynek legalnej marihuany - zarówno leczniczej, jak i rekreacyjnej może być wart 2027 miliarda dolarów (USD) do 73,6 roku.

Proponowany projekt ustawy umożliwiłby dorosłym w wieku powyżej 20 lat kupowanie i posiadanie do 14 gramów konopi dziennie. Produkty z konopi będą dostępne za pośrednictwem licencjonowanych firm z limitem 15% THC. Ponadto gospodarstwa domowe mogą same wyhodować do czterech roślin.

Het NZ Instytut Badań Ekonomicznych (NZIER) projekty, że legalna branża konopi indyjskich może rosnąć w kraju o około pół miliarda dolarów rocznie.

Witryna Stuff pisze, że oprócz pieniędzy ze sprzedaży i podatków rząd mógłby również zaoszczędzić setki milionów dolarów na kosztach policji i sądowych związanych z przestępstwami związanymi z konopiami indyjskimi. W sumie legalizacja marihuany oznaczałaby dodatkowy XNUMX miliard dolarów rocznie w kieszeni kraju.

Koncerny naftowe CBD zacierają ręce

Marihuana medyczna została zalegalizowana w Nowej Zelandii od jakiegoś czasu, ale domniemane tak do użytku rekreacyjnego może również przynieść korzyści branży CBD i konopi.

Raporty sugerują, że duża liczba firm CBD przeniosła się do siedziby w nadziei, że mogą wykorzystać obecny stan rzeczy.

CBD jest jednym z najważniejszych związków w konopiach indyjskich. Ponieważ nie jest psychoaktywny w porównaniu z THC, jest bardzo ceniony przez sportowców i klientów poszukujących jego rzekomego potencjału.

Wielu twierdzi, że spożywa olej CBD ze względu na jego zdolność do zmniejszania uczucia lęku i depresji, jego właściwości przeciwzapalne oraz zdolność do łagodzenia objawów stanów i chorób związanych ze spastycznością. Inni twierdzą, że pomaga im to zasnąć i jest skutecznym środkiem przeciwbólowym.

Chociaż wciąż jest wiele do zrobienia, rynek CBD już kwitnie na całym świecie. Tak, dla konopi indyjskich w Nowej Zelandii z pewnością mogłoby przenieść branżę na wyższy poziom.

Źródła, w tym Canex (EN), centrum wiadomości (EN), Rzeczy (EN)

Powiązane artykuły

1 komentarz

John Vollon 19 sierpnia 2020 - 08:11

ZALEGALIZOWAĆ TO; NIE, T KRYTYZUJ TO… .. !!!!

Odpowiedział

Zostaw komentarz